tel.: (+48) 516 912 611 e-mail: kontakt@kancelarianegowska.pl
Błąd medyczny to jeden z najtrudniejszych tematów, o jakie mnie pytacie. Trudny nie prawniczo — ale emocjonalnie. Bo dotyczy sytuacji, w której ktoś zaufał i poczuł się skrzywdzony. Właśnie dlatego piszę to konkretnie i bez owijania w bawełnę.
Zacznę od rzeczy, która jest trudna, ale ważna: nie każdy nieudany wynik leczenia jest błędem medycznym w rozumieniu prawa. Medycyna nie daje gwarancji rezultatu — lekarz ma obowiązek działać zgodnie ze sztuką, z aktualną wiedzą medyczną i z zachowaniem należytej staranności. Jeśli to zrobił — nawet przy niekorzystnym wyniku — podstawy do roszczenia może nie być. Ale jeśli tego nie zrobił — jest.
⚖ Podstawa prawna
Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 581 ze zm.) — w tym Rozdział 13a: Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych; ustawa z dnia 16 czerwca 2023 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta (Dz.U. z 2023 r. poz. 1675) — likwidacja komisji wojewódzkich i powołanie Funduszu; rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 10 czerwca 2024 r. w sprawie sposobu ustalenia wysokości świadczenia kompensacyjnego (Dz.U. z 2024 r. poz. 883); art. 444–445 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1061 ze zm.); art. 442¹ KC — terminy przedawnienia; art. 26 ustawy o prawach pacjenta — prawo dostępu do dokumentacji medycznej
Co to jest błąd medyczny
Jeśli lekarz zrobił coś nie tak — prawo patrzy na to w bardzo konkretny sposób. W uproszczeniu to: działanie lub zaniechanie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną oraz zasadami należytej staranności. Może to być błąd diagnostyczny (nieprawidłowe rozpoznanie lub jego brak), błąd terapeutyczny (nieprawidłowe leczenie, operacja), błąd techniczny (nieprawidłowe wykonanie zabiegu), błąd w sztuce pielęgniarskiej lub błąd organizacyjny placówki.
Żeby mówić o błędzie medycznym jako podstawie roszczenia — musi być spełniona jeszcze jedna przesłanka: związek przyczynowy między błędem a szkodą. Że to właśnie ten błąd spowodował konkretną krzywdę lub szkodę majątkową. Udowodnienie tego — szczególnie w sprawach skomplikowanych klinicznie — wymaga opinii biegłego. I to jest zazwyczaj serce każdej takiej sprawy.
Żeby mówić o odpowiedzialności, potrzebne są trzy elementy:
- błąd (czyli działanie niezgodne ze standardem),
- szkoda (np. pogorszenie zdrowia),
- związek między jednym a drugim.
Brzmi technicznie, ale w praktyce to właśnie na tym wygrywa się albo przegrywa sprawy. Jeśli jednego z tych trzech elementów nie wykażesz — sprawa się kończy.
Zanim wybierzesz drogę — zbierz dokumentację
Niezależnie od tego, którą ścieżkę wybierzesz, jedno jest wspólne: potrzebujesz dokumentacji medycznej. Całej. Ze wszystkich placówek zaangażowanych w leczenie.
Masz do niej prawo na podstawie art. 26 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 581 ze zm.). Zażądaj jej na piśmie, ze zwrotnym potwierdzeniem złożenia wniosku. Placówka ma obowiązek ją wydać.
Co konkretnie: historia choroby, karty leczenia szpitalnego, wyniki badań laboratoryjnych i obrazowych z opisem radiologa, protokoły operacyjne, dokumentacja anestezjologiczna, karty obserwacji pielęgniarskich, epikryzy.
Zapisz też swoją wersję zdarzeń — chronologicznie, z datami, detalami. Kto był obecny przy ważnych rozmowach. Co powiedziano. Co przemilczano. Pamięć jest zawodna.
Ważne: Nie podpisuj niczego — żadnej ugody, żadnego oświadczenia — zanim nie porozmawiasz z prawnikiem. Ugoda zamyka roszczenia.
Trzy drogi — i czym się różnią
Droga pierwsza: ugoda z placówką lub ubezpieczycielem
Możliwa na każdym etapie, bez żadnego postępowania. Placówka lub jej ubezpieczyciel kontaktuje się sam albo Ty wychodzisz z inicjatywą.
Dla kogo ma sens: gdy szkoda jest stosunkowo prosta do wyceny, nie ma sporu co do faktu błędu, a obie strony chcą zamknąć sprawę szybko i bez kosztów postępowania.
Pułapka: ubezpieczyciel wypłaca tyle, ile musi, żeby zamknąć sprawę — nie tyle, ile Ci się należy. Pierwsza propozycja zazwyczaj nie uwzględnia renty, utraconych zarobków ani kosztów przyszłej rehabilitacji. Ugoda zawiera klauzulę zrzeczenia się dalszych roszczeń — podpisując ją, kończysz sprawę definitywnie.
Pytanie: skąd wiesz, czy propozycja jest uczciwa, zanim ją podpiszesz?
Droga druga: Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych
To nowa pozasądowa ścieżka dochodzenia roszczeń, zaprojektowana jako szybsza i tańsza alternatywa dla sądu. W pierwszym roku działalności wpłynęło ponad 1500 wniosków — trzykrotnie więcej niż trafiało do komisji wojewódzkich. Decyzje pozytywne stanowią ok. 60% rozpatrzonych spraw merytorycznie. W postępowaniu przed Rzecznikiem Praw Pacjenta nie trzeba udowadniać winy lekarza — wystarczy wykazać, że doszło do zdarzenia medycznego w rozumieniu ustawy.
Jak działa postępowanie przed RPP
Wniosek składasz przez internet na stronie gov.pl/web/rpp — możesz to zrobić samodzielnie lub skorzystać z pomocy pełnomocnika.
Opłata ryczałtowa: 348 zł (stan na kwiecień 2026 r., corocznie waloryzowana). Jeśli świadczenie zostanie przyznane — opłata jest zwracana. Więcej kosztów postępowania nie ma.
RPP sam gromadzi dokumentację medyczną i zleca opinię Zespołu ds. Świadczeń (lekarze różnych specjalności).
Termin na decyzję: co do zasady 3 miesiące od złożenia kompletnego wniosku, ale w sprawach skomplikowanych może zostać przedłużony.
Od decyzji przysługuje odwołanie do Komisji Odwoławczej, a następnie skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Przyjęcie świadczenia: masz 30 dni od uprawomocnienia decyzji na złożenie oświadczenia o przyjęciu lub rezygnacji.
Ile można dostać
Świadczenie jest wyliczane według szczegółowych wytycznych z rozporządzenia Ministra Zdrowia z 10 czerwca 2024 r. (Dz.U. z 2024 r. poz. 883). Kwoty podlegają corocznej waloryzacji (co roku we wrześniu).
Aktualne maksymalne świadczenia (od 6 września 2025 r.):
- Dla pacjenta (uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, zakażenie): od 2 309 zł do 230 821 zł,
- Dla każdej z osób bliskich w przypadku śmierci pacjenta: od 23 083 zł do 115 411 zł
- Średnia wypłacona kwota w 2024 r. wyniosła ok. 60 000 zł. Najwyższa kwota w 2024 r. to 200 000 zł.
Wysokość świadczenia jest ustalana według tabel i kryteriów ustawowych — to nie jest negocjacja jak z ubezpieczycielem.
Kiedy Fundusz ma sens — a kiedy nie
Warto rozważyć Fundusz, gdy:
- zdarzenie miało miejsce w szpitalu w ramach świadczeń finansowanych przez NFZ,
- zależy Ci na szybkim zamknięciu sprawy bez wieloletniego procesu,
- rozmiar szkody mieści się w limitach Funduszu,
- nie toczy się już żadne postępowanie sądowe w tej samej sprawie.
Fundusz nie jest właściwą ścieżką, gdy:
- zdarzenie nastąpiło w prywatnej klinice lub gabinecie — Fundusz obejmuje wyłącznie szpitale w ramach NFZ,
- szkoda przekracza limity Funduszu — przy poważnych przypadkach (trwała niepełnosprawność, szkody okołoporodowe) sądy zasądzają kwoty 500 tys.–2 mln zł, czyli wielokrotnie więcej niż może przyznać Fundusz,
- w tej samej sprawie toczyło się lub zakończyło już postępowanie sądowe albo sąd karny orzekł obowiązek naprawienia szkody — Fundusz jest wtedy niedostępny,
- nie zdążysz złożyć wniosku w terminie: 1 rok od dowiedzenia się o szkodzie, nie później niż 3 lata od zdarzenia.
WAŻNE!: Przyjęcie świadczenia z Funduszu jest równoznaczne z rezygnacją z wszelkich roszczeń wobec placówki. Nie można wziąć pieniędzy z Funduszu i potem iść do sądu po więcej. To decyzja ostateczna — podejmij ją świadomie.
Droga trzecia: postępowanie sądowe
Bez ograniczeń kwotowych — jedyna ścieżka, która pozwala na pełne odszkodowanie przy poważnych szkodach. Jednocześnie najtrudniejsza, najdłuższa i wymagająca największego zaangażowania dowodowego.
Co wchodzi w pełne roszczenie sądowe:
- Zadośćuczynienie (art. 445 KC) —kompensata za ból, cierpienie, trwałe następstwa zdrowotne.
- Odszkodowanie (art. 444 § 1 KC) — koszty leczenia, rehabilitacji, dojazdów, zakupu sprzętu, adaptacji mieszkania przy trwałej niepełnosprawności.
- Utracone zarobki — zarówno pewne (wynagrodzenie z umowy), jak i uprawdopodobnione.
- Renta (art. 444 § 2 KC) — przy trwałej utracie zdolności do pracy lub zwiększeniu potrzeb życiowych. Wypłacana regularnie, nie jednorazowo.
Dla kogo droga sądowa ma sens:
- Twoja szkoda jest poważna i przekracza limity Funduszu.
- Zdarzenie nastąpiło poza szpitalem (przychodnia, gabinet prywatny, ratownictwo) — Fundusz Cię nie obejmuje.
- Chcesz dochodzić renty — Fundusz jej nie przewiduje.
- Zależy Ci na pełnym zadośćuczynieniu, a nie zryczałtowanej kwocie.
Czego wymaga droga sądowa:
- Opinii biegłego — to najważniejszy i najkosztowniejszy element. Koszt: od kilkuset do kilku tysięcy złotych (zaliczka). Biegły ocenia, czy doszło do błędu i czy była przyczynowość.
- Czasu — sprawy o błąd medyczny trwają przeciętnie kilka lat.
- Silnej dokumentacji medycznej — od początku.
- Pełnomocnika — choć formalnie nie jest wymagany, bez prawnika przy tej złożoności trudno działać skutecznie.
Terminy przedawnienia — dlaczego czas ma znaczenie
Roszczenia z tytułu błędów medycznych przedawniają się — i z momentem przedawnienia tracisz możliwość dochodzenia ich na drodze sądowej.
Ogólna zasada (art. 442¹ § 1 KC): 3 lata od momentu, gdy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia — ale nie dłużej niż 10 lat od zdarzenia.
Przy szkodzie wyrządzonej małoletniemu (art. 442¹ § 4 KC): bieg przedawnienia nie rozpoczyna się przed uzyskaniem pełnoletności.
Fundusz Kompensacyjny — odrębny termin: 1 rok od dowiedzenia się o szkodzie, maksymalnie 3 lata od zdarzenia. Krótszy niż sądowy.
Przedawnienie przerywa m.in. wniesienie pozwu, zawezwanie do próby ugodowej, uznanie roszczenia przez zobowiązanego. Ale czekanie „bo może samo się ułoży” to jedna z droższych strategii.
Jak wybrać właściwą drogę
- Zdarzenie poza szpitalem lub w prywatnej klinice →Fundusz Kompensacyjny Cię nie obejmuje. Do wyboru: ugoda lub sąd.
- Zdarzenie w szpitalu NFZ, szkoda do ok. 200 000 zł →Rozważ Fundusz. Szybciej, taniej, bez ryzyka kosztów sądowych. Ale najpierw oceń, czy kwota z Funduszu jest dla Ciebie uczciwa w tej konkretnej sprawie.
- Zdarzenie w szpitalu NFZ, szkoda poważna (trwała niepełnosprawność, utrata zdolności do pracy, szkoda ok. i powyżej limitu) →Droga sądowa. Limity Funduszu są za niskie, a sąd może zasądzić wielokrotnie więcej — łącznie z rentą.
- Masz wątpliwości co do wyboru →Zanim złożysz jakikolwiek wniosek — skonsultuj się z prawnikiem. Decyzja o wyborze ścieżki jest nieodwracalna przy Funduszu.
Wybór jednej drogi może wpływać na kolejne kroki — np. przyjęcie świadczenia z Funduszu wiąże się z rezygnacją z dalszych roszczeń w tym zakresie.
Ważna uwaga o mediach i procesach głośnych
Czasem trafiają do mnie sprawy, w których ktoś chce „nagłośnić” przypadek zamiast lub równolegle z dochodzeniem roszczeń. Jedno z drugim można łączyć — ale nie zawsze jest to strategicznie mądre. Media mogą przyspieszyć ugodę albo ją utrudnić. Jeśli masz sprawę, w której rozważasz drogę medialną — porozmawiajmy najpierw.
Tego nie rób, zanim nie porozmawiasz z prawnikiem
– Nie podpisuj ugody z placówką ani ubezpieczycielem — nawet jeśli kwota „brzmi dobrze”.
– Nie składaj wniosku do Funduszu Kompensacyjnego jeśli nie jesteś pewien, że kwota z Funduszu jest adekwatna — po przyjęciu świadczenia droga sądowa jest zamknięta.
– Nie zwlekaj — terminy przedawnienia biegną, a dla Funduszu są krótsze niż dla drogi sądowej.
– Nie rezygnuj po pierwszej odmowie — od decyzji RPP przysługuje odwołanie, a od wyroku apelacja.
Najczęstszy błąd?
Zbyt długie czekanie albo wybór drogi bez analizy i zastanowienia.
Pomagam osobom, które podejrzewają błąd medyczny, ocenić podstawy roszczenia i wybrać właściwą ścieżkę — uwzględniając rodzaj zdarzenia, rozmiar szkody i Twój cel.
Jeśli jesteś w tej sytuacji — napisz. Powiem Ci, czy ta sprawa ma sens — i w którą stronę iść.





